wielka biba w Dwikozach!

Kiedy myślisz, że po czterech studniówkach z rzędu już Cię nic nie zdziwi i nie zaskoczy, przyjeżdżasz do Dwikóz i już czujesz swój błąd w powietrzu… Wszystko się nie zgadzało: zamiast soboty – niedziela, zamiast sali gimnastycznej – piękny dwór Dwikozy, a zamiast imprezowej, 35-osobowej klasy, magiczna 3F z Samorządowego Liceum Ogólnokształcącego w Stalowej Woli. W sumie sportowa, bo taki ma profil, dla mnie jednak są magikami, biorąc pod uwagę całokształt tego wieczoru. Kiedy już przyjechali swoim własnym, prywatnym autobusem (!), zapełnili całą salę i wszędzie było ich pełno. Układ Poloneza 3F był tak obszerny, że zajęli cały parkiet, a inne klasy musiały opuścić salę. A kiedy robiliśmy zdjęcia na ściance sław, kolejka nie miała końca. Nie byłoby to wcale dziwne, gdyby nie fakt, że było ich zaledwie 13 par. I w tym cała magia. Wracając do studniówkowej nocy, po wyczerpujących polonezowych pokazach, oficjalnych przemówieniach oraz sesji, która pod koniec wymykała się spod kontroli, oddaliśmy się w ręce zespołu The Brox. Tutaj szacuneczek i brawa, zespół spisał się na medal. W chwilach odpoczynku, magicy zamieniali się w fotografów i molestowali mój aparat. O północy zaplanowana była niespodzianka wieczoru. Nie, nie było to ciasto ze świeczką, ani świnia z jabłkiem. Niespodzianką był pokaz sztucznych ogni, na wypasie większym niż podczas Sylwestra z Jedynką. Jednym słowem: czad. Po powrocie na parkiet, szaleństw ciąg dalszy. Delikatnie mówiąc oczywiście. Trafiłem na prawdziwych tanecznych gigantów, Egurrola powinien brać u nich lekcje. Wspaniały wieczór, genialni ludzie i mega pozytywne wspomnienia. Dziękuję mojej sportowej ekipie za tą noc, byliście przesuper! Pozdrowienia dla wszystkich studniówkowiczów, Śmieszków z LTstudio, Pana Kuli, no i oczywiście dla moich ulubionych, kochanych, kamerzystów z firmy haloge(n)love (niech światło będzie z Wami!)! Aha, Maturzyści, powodzenia!

dwikozy_136

dwikozy_001

dwikozy_002

dwikozy_003

dwikozy_004

dwikozy_005

dwikozy_006

dwikozy_007

dwikozy_008

dwikozy_009

dwikozy_010

dwikozy_011

dwikozy_012

dwikozy_013

dwikozy_014

dwikozy_015

dwikozy_016

dwikozy_017

dwikozy_018

dwikozy_019

dwikozy_020

dwikozy_021

dwikozy_022

dwikozy_023

dwikozy_024

dwikozy_025

dwikozy_026

dwikozy_027

dwikozy_028

dwikozy_029

dwikozy_030

dwikozy_031

dwikozy_032

dwikozy_033

dwikozy_034

dwikozy_035

dwikozy_036

dwikozy_037

dwikozy_038

dwikozy_039

dwikozy_040

dwikozy_041

dwikozy_042

dwikozy_043

dwikozy_045

dwikozy_044

dwikozy_047

dwikozy_048

dwikozy_049

dwikozy_050

dwikozy_046

dwikozy_051

dwikozy_052

dwikozy_053

dwikozy_054

dwikozy_055

dwikozy_056

dwikozy_057

dwikozy_058

dwikozy_059

dwikozy_060

dwikozy_061

dwikozy_062

dwikozy_063

dwikozy_064

dwikozy_065

dwikozy_066

dwikozy_067

dwikozy_068

dwikozy_069

dwikozy_070

dwikozy_071

dwikozy_072

dwikozy_073

dwikozy_074

dwikozy_075

dwikozy_076

dwikozy_077

dwikozy_078

dwikozy_079

dwikozy_080

dwikozy_081

dwikozy_082

dwikozy_083

dwikozy_084

dwikozy_085

dwikozy_086

dwikozy_087

dwikozy_088

dwikozy_089

dwikozy_090

dwikozy_091

dwikozy_092

dwikozy_093

dwikozy_094

dwikozy_095

dwikozy_096

dwikozy_097

dwikozy_098

dwikozy_099

dwikozy_100

dwikozy_101

dwikozy_102

dwikozy_103

dwikozy_104

dwikozy_105

dwikozy_106

dwikozy_107

dwikozy_108

dwikozy_109

dwikozy_110

dwikozy_111

dwikozy_112

dwikozy_113

dwikozy_114

dwikozy_115

dwikozy_117

dwikozy_118

dwikozy_120

dwikozy_121

dwikozy_119

dwikozy_122

dwikozy_123

dwikozy_124

dwikozy_125

dwikozy_126

dwikozy_127

dwikozy_128

dwikozy_129

dwikozy_116

dwikozy_130

dwikozy_131

dwikozy_132

dwikozy_133

dwikozy_134

dwikozy_135

dwikozy_137