delikatność

subtelność, kobiecość, wrażliwość. Do tego dość szara niedziela, bardzo melancholijny nastrój i długo rosnąca ochota na analogowe klimaty. Zainspirowany kilkoma pracami, sam postanowiłem poszukać tytułowej delikatności, doskonale pomogła mi w tym modelka – Magdalena. Zdjęcia były swoistym sprawdzianem „z patrzenia” oraz sprawdzianem MacGyver ‚a – minimalizm i prostota przede wszystkim, bez przepychu fotograficznych zabawek (prawdę mówiąc fotografie powinny powstać na analogowej kliszy, ale to może następnym razem…). Zachęcam do zatrzymanie się na moment i do obejrzenia naszych efektów.

magda_03

magda_02

magda_01

magda_04

magda_05

magda_06

volnaKilka słów o samej kuchni. Sesja odbyła się w najtrudniejszym do opanowania miejscu, czyli w moim domu, a za jedyne źródło światła posłużyło niezastąpione okno. W kwestii sprzętowej również panował minimalizm – jeden aparat (Nikon D600), jedna ogniskowa, minimalna obróbka.

Obiektyw, który najwięcej czarował podczas sesji to radziecka Volna 2.8/80 z ręcznie robionym freestylerem przez magika z palecwnosie.pl. Była to moja pierwsza sesja wykonana głównie tym szkłem i powiem jedno: cudeńko. To prawdziwa perełka dla fanów bokehu, rozmyć, zabaw z freelensingiem. Choć wymaga cierpliwości, kilku nieostrych ujęć, efekty w pełni rekompensują wszelkie niedogodności. Dla niewtajemniczonych – jest to obiektyw średnioformatowy, stuningowany o specjalny gumowy dystans, dzięki któremu możemy odchylać oś optyczną obiektywu (podobnie jak w obiektywach tilt-shift). Zainteresowanym bardzo polecam, zarówno Volną jak i współpracę z Tomkiem. 😉

magda_07

magda_08

magda_09

magda_10

magda_11

magda_12

magda_13

magda_14

magda_15

magda_16

magda_17

magda_18

magda_19

magda_20

magda_21

magda_22

magda_23

magda_24

magda_25